W grodziskim Parku Skarbków strażacy wylewają hektolitry wody z pobliskiej rzeczki Rokicianka pod lodowisko. Problemem okazało się nierówne usytuowanie terenu, a właściwie nie najlepsze wybranie miejsca. Tam gdzie ma być lodowisko występuje kilkustopniowe nachylenie teren.
Zakład Gospodarki Komunalnej Gminy Grodzisk Mazowiecki, który wykonał na zamówienie magistratu ok. 30-centymetrowe obwałowanie z piasku brzegów planowanego lodowiska, nie uwzględnił nachylenia terenu, choć widać go gołym okiem. Brak odpowiednich pomiarów spowodował, że strażacy zalali tylko ok. 40 % terenu pod planowane lodowisko, gdyż od strony zachodniej woda sięga już szczytów obwałowania i dalsze pompowanie spowoduje przelanie się wody.
Dalsze napełnianie jest możliwe po podwyższeniu i umocnieniu obwałowania od strony pólnocno-zachodniej lodowiska. Wedle jednego ze strażaków obwałowanie powinno być podniesione o kolejne 0,7 metra., a i to może być za mało aby zalać cały teren lodowiska. Nierówność terenu wymusza wpompowania dodatkowo dużej ilości wody. Koszt wody jest zerowy, gdyż pochodzi z rzeki, przepompowanie także nie jest ponoć kosztowne: 6 litrów benzyny. Koszt może ponieść mocno eksploatowany Park Skarbków.
Przy wykonaniu planu i zalaniu wodą całego terenu lodowiska głębokość wody od strony północno-zachodniej sięgnie ok. 1 metra. Pompowanie wody spowodowało znaczny spadek poziomu wody w rzece mimo intensywnych opadów śniegu.
P.K.


