Koleje Mazowieckie, z których codziennie korzysta kilka tysięcy mieszkańców Grodziska Mazowieckiego, może już w przyszłym roku czekać istotna zmiana. Samorząd województwa, który jest właścicielem 100 proc. udziałów w Kolejach Mazowieckich, chce sprzedać przewoźnika prywatnemu inwestorowi. Byłaby to jedna z największych w kraju prywatyzacji firmy transportowej.Koleje Mazowieckie w zeszłym roku były trzecim pod względem wielkości kolejowym przewoźnikiem pasażerskim w kraju. W 2009 roku spółka przewiozła 51 mln pasażerów. Jej najbardziej dochodową trasą jest „linia grodziska” (Warszawa – Grodzisk Mazowiecki – Żyrardów – Skierniewice), z której pokrycie kosztów ze sprzedaży biletów sięga 99,9 proc przy średniej dla przewoźnika 56,5 proc.
Samorządowe Koleje Mazowieckie
Warto przypomnieć, że spółka rozpoczęła działalność przewozową 1 stycznia 2005 r. Początkowo jej współwłaścicielami były samorząd Mazowsza (51 proc. udziałów) i PKP Przewozy Regionalne (49 proc.). Od 2008 r. jedynym właścicielem Kolei Mazowieckich jest samorząd województwa mazowieckiego.Na tle reszty kraju, gdzie na liniach lokalnych pasażerów wożą mocno zadłużone Przewozy Regionalne, Koleje Mazowieckie jawią się jako silna i stabilna spółka. Według ostrożnych szacunków firma jest dziś warta co najmniej 1 mld zł. Mazowiecki samorząd przekazuje na rzecz kolei ogromne kwoty.
W ciągu pięciu lat na bieżącą działalność przeznaczono 770 mln zł, a na remonty i zakupu taboru - blisko 660 mln zł. Pierwsze efekty tych inwestycji już widać. Po pierwszym kwartale tego roku Koleje Mazowieckie wyprzedził pod względem liczby pasażerów InterCity i został drugim największym przewoźnikiem kolejowym w Polsce.
Sprzedaż przez „janosikowe”
O planach sprzedaży Kolei Mazowieckich przez samorząd mówiło się już pod koniec ubiegłego roku, kiedy wyszła na jaw kiepska sytuacja finansowa województwa związana m.in. z „janosikowym”, czyli obowiązkowym podatkiem na rzecz biedniejszych samorządów. W bieżącym roku Mazowszanie oddadzą innym regionom aż 940 mln zł, czyli prawie 30 proc. całego budżetu województwa.Ratunkiem dla mazowieckiego samorządu mają być dochody ze sprzedaży Kolei Mazowieckich. Jeśli prywatyzacja dojdzie do skutku, budżet województwa wzbogaci się o co najmniej kilkaset milionów złotych. Koleje Mazowieckie są jedyną regionalną spółką przewozową, która nie ma długów i zobowiązań. Władze województwa mają nadzieję, że jej dobra kondycja finansowa będzie atrakcyjna dla potencjalnego inwestora.
Zarząd województwa mazowieckiego argumentuje, że na sprzedaży Kolei Mazowieckich skorzystają przede wszystkim pasażerowie, którzy będą mogli korzystać z nowych wagonów. Mazowieccy decydenci przekonują, że dla pasażera nie ma znaczenia, kto jest właścicielem spółki, ale jakim jedzie pociągiem, czy szybko, punktualnie i wygodnie. Na transakcji ma zyskać również samorząd województwa, który otrzyma dodatkowe środki na inwestycje.
Przygotowania do prywatyzacji
Jednakże w sprawie sprzedaży Kolei Mazowieckich istnieje poważne ryzyko wynikające z pośpiechu. Samorząd potrzebuje pieniędzy teraz, a perspektywa sprzedaży spółki pod przymusem czasowym jest bardzo ryzykowna.Z drugiej jednak strony przedstawiciele samorządu mówią, że ewentualna sprzedaż przewoźnika nastąpi najwcześniej w 2011 roku i zostanie poprzedzona dokładną analizą sytuacji na rynku mającą wykazać, który wariant sprzedaży z punktu widzenia województwa jest najbardziej korzystny.
Niewykluczone, że najbardziej korzystne dla Mazowsza będzie sprzedanie mniejszościowych udziałów w spółce i utrzymanie pakietu kontrolnego przy jednoczesnym podpisaniu umowy na obsługę linii na terenie województwa.
Samorząd nadal będzie zlecać przewozy kolejowe i dopłacać do nich. Jednak wobec firmy zewnętrznej będzie mogło odważniej stosować kary, których obecnie nie nakłada, bowiem samo jest właścicielem kolei.
Zarząd województwa chce wnieść pod obrady sejmiku stanowisko dotyczące sprzedaży udziałów w Kolejach Mazowieckich. Przyjęcie tego stanowiska umożliwi prowadzenie przez zarząd rozmów zmierzających do pozyskania inwestora. Ostateczna decyzja w sprawie sprzedaży udziałów w spółce będzie należała do mazowieckich radnych. Sejmik Województwa Mazowieckiego zbierze się 31 maja.
Rządzący Mazowszem jeszcze nie wiedzą, jaką część tych udziałów będą chcieli sprzedać. Nie jest również wyznaczona daty ich zbycia. Mazowieccy włodarze nie spieszą się z tymi działaniami. Na razie planują wybór doradcy, który pomoże zarządowi przygotować całą procedurę tego przedsięwzięcia. Jednakże, jak podkreślają, są zdeterminowani, aby w tym kierunku podążać.
Czy znajdzie się chętny na mazowiecką kolej?
Nie wiadomo, czy szybko znaleźliby się chętni na zakup Kolei Mazowieckich. Gdy sprzedawano znacznie mniejszą Warszawską Kolej Dojazdową, która wydawała się żyłą złota, prywatni inwestorzy nie dopisali. Zgłosiła się jedna firma, a ostatecznie spółka trafiła w ręce samorządu - głównie Mazowsza. Udziały w WKD nabyła również gmina Grodzisk Mazowiecki.Eksperci od rynku kolejowego twierdzą, że chętni na zakup Kolei Mazowieckich znajdą się na pewno. Mazowiecki przewoźnik to łakomy kąsek na chaotycznym polskim rynku kolejowym. Na tle konkurentów jawi się wręcz jako oaza spokoju także dlatego, że działa na rynku, na którym nie ma praktycznie konkurencji.
P.K.
Czytaj także:


