Talmud Babiloński datowany na rok 1874 został odnaleziony podczas remontu przedwojennej piekarni w Grodzisku Mazowieckim. Wraz z nim spod desek dachu wypadły stare żydowskie księgi modlitewne. Znalazcą zabytku jest Piotr Kotyński, który przystąpił do przebudowy budynku nabytego przez jego rodzinę od żydowskich sąsiadów jeszcze w okresie przedwojennym.Zabytkowe księgi trafiły do renowacji do Archiwum Państwowego, gdzie poddano je procesowi odgrzybiania i usunięto korniki. Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie orzekła, że znalezisko w Grodzisku Mazowieckim to nie są święte księgi, tylko modlitewniki. Są dwa duże i dwa małe. Jeden z tomów Talmudu Babilońskiego został wydany przez Samuela Orgelbranda, słynnego drukarza i wydawcę.
Orgelbrand wydał 100 pozycji w języku hebrajskim, m.in. księgi Miszny i Gemary oraz 20–tomowy, pierwszy w Polsce Talmud Babiloński (nakład 5 tys. egzemplarzy). Talmud jest jedną z podstawowych ksiąg judaizmu. To komentarz do Tory. W Talmudzie jest wyjaśnione, jak przestrzegać prawa żydowskiego.
Odnalezione zabytki są rzadkim znaleziskiem. To jeden z niewielu śladów po żydowskich mieszkańcach Grodziska Mazowieckiego, którzy przed II Wojną Światową licznie zamieszkiwali m.in. okolice dzisiejszego miejskiego deptaka. Pojawił się pomysł, aby odnalezione zabytki umieścić i odpowiednio wyeksponować w Centrum Kultury w Grodzisku Mazowieckim.
P.K.
Źródło: Życie Warszawy


