Impulsem rozwoju Grodziska stało się otwarcie pierwszego odcinka Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej 14 czerwca 1845 (trasa Warszawa – Grodzisk liczyła prawie 30 km długości). Była to pierwsza linia kolejowa na ziemiach ówczesnego Królestwa Polskiego i druga w Imperium Rosyjskim.
Inauguracja drogi żelaznej odbyła się bardzo uroczyście. Zaproszono 600 osób. W Grodzisku Mazowieckim książę namiestnik Iwan Fiodorowicz Paskiewicz wydał uroczysty obiad dla najbliższych mu 150 osób, a pozostałym serwowano tylko chłodniki. Po wystawnym obiedzie, księcia namiestnika oraz towarzyszące mu osoby, podejmował dziedzic Ewaryst Mokronowski.
Projekt budowy linii kolejowej z Warszawy do granicy z zaborem austriackim powstał już w 1835. Ponieważ ze stacji Granica w miejscowości Maczki (obecnie dzielnica Sosnowca), leżącej nad granicą zaborów, projektowany szlak miał się łączyć z linią kolejową przez Kraków do Wiednia, projektowana linia otrzymała nazwę: Droga Żelazna Warszawsko-Wiedeńska. Trasę przeprowadzono według projektu inż. Stanisława Wysockiego.
W 1839 utworzono Towarzystwo Akcyjne Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej i w 1840 rozpoczęto roboty na odcinku z Warszawy do Skierniewic. Początkowo rozważano wybór trakcji parowej lub powozów ciągniętych po szynach przez konie, lecz ostatecznie zdecydowano się na nowoczesną trakcję parową. Towarzystwo jednak zbankrutowało w 1842, co spowodowało wstrzymanie robót. Mimo to, 4 lipca 1843 rząd Królestwa powołał Zarząd Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej i podjął prace w 1844.
Grodzisk Mazowiecki miał więc szybkie połączenie kolejowe z Warszawą (czas przejazdu trwał 45 minut). Początkowo kursowało na tej linii tylko 5 pociągów na dobę w jedną i drugą stronę, w 1857 roku zaś liczba ta wzrosła do 12.
Łącznie z budową kolei, w Warszawie w 1845 zbudowano okazały gmach Dworca Wiedeńskiego, projektu arch. Henryka Marconiego. Dworzec nie zachował się do dzisiejszych czasów; w jego miejscu znajduje się obecnie stacja metra "Centrum".
Jeszcze pod koniec 1845 roku otwarto drugi odcinek kolei z Grodziska do Łowicza, a trzy lata później została oddana do eksploatacji cała Droga Żelazna Warszawsko-Wiedeńska, która przez Mysłowice dawała połączenie ze szlakiem kolejowym na Górnym Śląsku.
Co mógł dostrzec pasażer wiedenki przez okno pociągu w początkach XX w., czyli 50 lat po otwarciu kolei? Sięgnijmy po przewodnik W. Depnera „Wycieczka koleją wiedeńską...” z 1904 r. Grodzisk: „Pełno wszędzie pałacyków, willi i domków, umyślnie dla użytku letników pobudowanych”. W Grodzisku pociąg dojeżdżał do drewnianego pawilonu, postawionego obok zbudowanego w 1846 r. budynku, zwanego foxalem Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej (obecnie Willa Foksal w parku Skarbków).
Pełnił on nie tyle funkcje dworca, co domu gościnnego (hotelu). Budynek z okrągłą trzykondygnacyjną wieżą kształtem przypomina ówczesne parowozy. Po zbudowaniu w latach 20. XX w. nowego dworca w tzw. stylu narodowym, grodziski foxal stracił pierwotną funkcję. Dziś jest w nim Ośrodek Dokumentacji Zabytków.
Od daty uruchomienia kolei Grodzisk Mazowiecki stał się szybko celem wycieczek i miejscem rekreacji, zwłaszcza bogatej elity ludności Warszawy. Atrakcją był tu park jordanowicki, pięknie zadrzewiony, usytuowany w okolicy dworca kolejowego. W parku znajdowały się chodniki i ławki, w pobliżu był las i wiele stawów, które nie były jeszcze zagospodarowane. W okresie po powstaniu styczniowym istniejący szlak kolejowy stał się impulsem ożywienia gospodarczego miasta.
Paweł Kółkiewicz
Opr. na podst.:
Dzieje Grodziska Mazowieckiego, pod red. Józefa Kazimierskiego, Warszawa 1989, s. 144
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kolej_Warszawsko-Wiede%C5%84ska
Kurjer Warszawski, 15 VI 1845, NR 155.
Relacja z otwarcia Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej na odcinku Warszawa – Grodzisk, 14 VI 1845 r.
„ [...] O godzinie 3ciej z południa, JO. Xiążę NAMIESTNIK przybył na miejsce, z którego rozpoczyna się przy ulicy Jerozolimskiej Droga żelazna. Mnóstwo Warszawian wszelkich stanów iuż oczekiwało na tę radosna chwilę. Wielu było takich, którzy od kilku lat nie będąc w tej części Warszawy, nie mogli iej poznać, widząc tyle nowych gmachów budowy odznaczających się pięknością.
Członkowie Komitetu pod przewodnictwem JO. XCIA Gorczakowa Jenerała Arty., i JW Jen:-Inż. Dehna, powitali XIĘCIA JEGOMOŚCI, który następnie oglądał wszystkie Lokomotywy ozdobione kwiatami, i nowy Aparat godzien podziwu dla swojej doskonałości.
Zaproszone Damy i znakomite Osoby oczekiwały w nowej Galerji. Xiążę NAMIESTNIK zaiął miejsce w wagonie z znakomitemi Osobami, a 14 takich wagonów napełniło 200 zaproszonych. Gdy rozpoczeła się podróż, Lud zanosił modły do WSZECHMOCNEGO aby zlewał błogosławieństwo na łaskawego MONARCHĘ, wspierającego to wszystko co staie się kraiowi użytecznem, i na Jego Dostojnego NAMIESTNIKA, będącego wykonawcą tylu dobrodziejstw.
Pierwszy Wagon zaięła Orkiestra wojskowa, muzyka przez nią wykonywaną była w ciągu całej podróży.
Poiechano przez pierwszą stację Pruszków do Grodziska, iakby lotem ptaka. JO Xiążę NAMIESTNIK zaprosił wszystkich używających tej rozkosznej przeiażdżki na świetne śniadanie obiadowe, przy stołach ustawionych pod namiotami. O godzinie 5ej, powtórnie ruszyły z Warszawy wagony z Osobami zaproszonemi, wagonów było 24, a osób iadących 600. Gdy wjeżdżali do Grodziska, ucieszyli się, widząc witającego Ich Xięcia WARSZAWSKIEGO, a muzyki zabrzmiały miłemi odgłosy.
Starożytny Grodzisk ieszcze za czasów Xiążąt Mazowieckich iuz był znanym iako jedno z dawniejszych miasteczek, i dla tego zwano ie starem Grodziskiem; wczoraj to stare Grodzisko odmłodniało, zaiaśniało świeżością, gdy iego powietrzem oddychało tyle Dam ozdobionych uwielbianemi wdziękami, a których bukiety połączyły się z bukietami tamecznego ogrodu.
Nastąpiła iedna z najprzyjemniejszych przechadzek po tamecznych gaiach, echa muzyk rozlegały się nawet w dalsze okolice, a radość ozdobił twarze wszystkich obecnych i napełniła ich serca.
Xiążę Jegomość raczył odwiedzić Właściciela Grodziska, który tę maiętność utrzymuje w godnem pochwały porządku; iest to W. Mokronoski, Potomek znakomitej Rodziny.
O godz. 8ej, pierwszy odział, a w pół 9ej wieczorem 2gi, rozpoczęły powrót do Warszawy wszystkie wagony, a napełniający ie podróżni zachowaią nazawsze w pamięci tę prawdziwą przyiemność, iakiej wczoraj doznali. Doktor Bergonsoni twierdził, że Grodzisko iest miejscem bardzo zdrowem; Król STANISŁAW AUGUST po kika kroć w niem uzywał maiowej kuracji. [...]”.
Gdy do Grodziska ruszył „parochód”. „Szkice z dziejów Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej” pod redakcją Andrzeja Stawarza. Towarzystwo Przyjaciół Grodziska Maz., Muzeum Regionalne PTTK W Grodzisku Maz., Grodzisk Mazowiecki, 1990, s 91-92.


