Zamknięta w sobie, małomówna Wera wraz z mężem Walerym i małą córką mieszka w domu pośrodku bezkresnego stepu. Pewnego dnia poznaje Pawła dzikiego i nieposkromionego budowniczego łodzi pływających po Donie. Wymiana pierwszych spojrzeń wystarcza, aby w obojgu obudziła się wielka namiętność. Wychowani w ciągnącej się po horyzont krainie traw, w otoczeniu dzikiej przyrody, są niejako jej częścią i zawsze będą postępować zgodnie z odwiecznymi prawami natury. Zanurzają się w namiętności, jak w bezkresnym błękicie stepu. Jednak zazdrosny i ogarnięty wściekłością małżonek Wery zrobi wszystko, by rozdzielić kochanków...
Jak mówi reżyser, to historia o nieoczekiwanej miłości, autentycznej i bezlitosnej, niemal brutalnej. Ponieważ bohaterowie nie nauczyli się kochać i być kochanymi, nie mogą sobie poradzić z euforią, która ich ogarnęła. To opowieść o ludziach, którzy zachowują się jak dzieci i którzy żyją wśród dzikiej, stepowej przyrody. Są maleńkimi figurkami w obliczu stepowych pejzaży, pięknych i niepokojących. Dostojna rzeka, Don, jest świadkiem ich namiętności.

„Euforia” to czysta sztuka filmowa, działająca na widza obrazem i dźwiękiem raczej niż fabułą i dialogiem. Zgodnie z tytułem raczej wywołuje emocje niż opowiada historię. Dlatego też z pewnością jest filmem trudnym w odbiorze i równie trudnym do opowiedzenia. Jest irytująca, niezrozumiała, patetyczna i groteskowa. I właśnie dlatego trzeba ją zobaczyć.

Eyforiya (Euforia), reż. I. Wyrypajew, Rosja 2006, 74'
30 lipca 2009, godz. 20.00
Grodziski Klub Filmowy
Kino, Centrum Kultury, Grodzisk Mazowiecki.
Prowadzenie - Łukasz Nowacki
Bilet w ramach GKF - 8 zł
Archiwum

