Unikalne archiwalia pokazują świat, którego już nie ma: przedwojenną Polskę, w której dwie kultury: żydowska i polska, współistniały ściana w ścianę; chata w chatę; miasteczko obok miasteczka. „Po-lin” - czyli „tu się zatrzymamy” w języku jidisz - nie zaprzecza bolesnym zaszłościom. Pokazuje tylko, że obok nich było także coś więcej. Wartego przypomnienia i - być może - odbudowy.Dokument Jolanty Dylewskiej prawie w całości oparty jest na materiałach archiwalnych - efekcie wieloletnich poszukiwań na całym świecie. Autorami tych unikalnych nagrań byli Żydzi, którzy wyemigrowali do USA, ale w latach trzydziestych XX wieku przyjeżdżali do Polski, by odwiedzić swoich krewnych. Często przywozili ze sobą kamery.
Te amatorskie filmy pokazują codzienne życie Żydów w przedwojennej Polsce, ocalając dla nas kawałek historii, która minęła bezpowrotnie po wrześniu 1939 roku. „Po-lin” to poruszające spojrzenie na świat, który odszedł na zawsze, zmieciony z powierzchni ziemi przez wojenną zawieruchę. Przed wojną w Polsce mieszkało 3,5 miliona Żydów, blisko 10 procent ludności kraju. Tu rodzili się i umierali. Kochali, modlili się i cierpieli. Tu była ich ojczyzna. Po-lin...

Chciałam sprawić, by komuś zrobiło się żal, że tego świata, tych ludzi, tak pełnych życia i planów na przyszłość, nie tylko nie ma w dzisiejszej rzeczywistości, ale prawdopodobnie nie ma ich też w naszej pamięci. Wreszcie, by ktoś z widzów zatęsknił za tym światem... W końcu Polska i Po-lin współistniały w miarę harmonijnie przez długich siedemset lat. [z wypowiedzi reżysera]

Po-lin. Okruchy pamięci. reż. J. Dylewska, Polska 2008, 82'
23 lipca 2009, godz. 20.00
Grodziski Klub Filmowy
Kino, Centrum Kultury, Grodzisk Mazowiecki.
Prowadzenie - Łukasz Nowacki
Bilet w ramach GKF - 8 zł
Archiwum

